19.03.2013

Moje małe wielkie sukcesy

Dziś będę się chwalił jak chwalipięta jeden. Kto śledzi mnie na facebooku tu i tu to wie o co chodzi. Nic odkrywczego to nie będzie, ale nie każdy ma fejsa to podzielę się moimi małymi osiągnięciami tutaj.

W styczniu, kiedy jeszcze wypoczywałem świątecznie-urodzinowo w domu to dostałem wiadomość na etsy od liderki holenderskiego teamu. Wiadomość dotyczyła muszki. Zainteresowała się tą muszką pewna pani redaktor, która chciała ją wypożyczyć na sesję zdjęciową do magazynu o modzie dodawanego do dziennika. Mój jedyny koszt to tylko wysłanie pocztą tej muszki. Oczywiście, że się zgodziłem. Jestem ufnym człowiekiem. Muszka to nie majątek a korzyść mogła być wielka. W końcu nie co dzień dostaje się takie propozycje. Muszka poleciała do Holandii i po 2 tygodniach była u mnie wraz z listem, że w marcu ukaże się ona w gazecie i dostanę ją pocztą do domu. Czas tak sobie leciał, ja już o tym zapomniałem aż tu nagle dostałem pocztę. A tam wspomniany dodatek o modzie. Ucieszyłem się ogromnie, bo sesja ładna, modelka również i moja muszka! I podpis, a tam stoi jak byk: Ombre strikje, BartekDesign, Zeewolde (cienista muszka, BartekDesign, Zeewolde to miejscowość w której mieszkam). Dodam tylko, że muszka jest z ręcznie malowanego jedwabiu, ale o tym wspominałem tutaj. Po publikacji szaleństwa na etsy nie miałem, ale i tak się cieszę, że moje muszki się przebijają wśród innych :)


Kilka dni, przed tym artykułem dostałem telefon z Londynu. Dzwoniła pani z GQ Magazine (magazyn o modzie i stylu życia dla mężczyzn) z ofertą reklamową. Znalazła moje muszki i pasowałyby do profilu magazynu. I choć nie stać mnie na tak drogie reklamy w brytyjskich profesjonalnych periodykach to i tak się cieszę, że mnie wynajdują i uważają, że jestem wart uwagi. W życiu bym się nie spodziewał, że to co robię może się tak podobać. To znak, że mój pomysł na życie chyba się sprawdza i idę dobrą drogą.

Kolejny sukces to główne strony na etsy. Jest tam ogromna konkurencja z całego świata i trzeba się ogromnie napracować, żeby zostać dostrzeżonym. Jako, że etsy to miejsce, gdzie koncentruje się większość działań mojej firmy BartekDesign (wspominałem, że jestem przedsiębiorcą?) to jeden etat mam przy maszynie a drugi przy komputerze. Efektem poświęconych godzin na etsy bywają lub nie strony główne. Inne są dla Europy (zmieniają się co 6 godzin), inne dla Stanów (zmiana co godzinę). Taki front podnosi momentalne zainteresowanie sklepem i produktem i łatwiej o klienta. Mnie się udało kilka razy, ale jest to efekt ciężkiej pracy. Poniżej kilka takich frontów.




Dodatkowo pojawiłem się w kilku newsletterach:

O! I póki co to tyle przechwalania się ;-)

Przymierzam się do serii artykułów o etsy, jak tam pracować i jak to ogarnąć, stąd moje pytanie, czy jest ktoś czymś takim zainteresowany?

I na koniec coś o czym już wszyscy wiedzą. Szyciowy Blog Roku 2013 organizowany przez Łucznika. Można głosować na mnie tutaj. Ale możecie też głosować na LolęJoo, Bezdomną Szafę, Brumm, Czeremchę, Joankę-Z, O-Rety, SistuMaryś i wiele innych

Trzymam kciuki za wszystkich! Niech Wasza ciężka blogowa praca zostanie nagrodzona!

Tymczasem dziękuję nowym obserwatorom bloga i fesjsbókowiczom. Dziękuję też za wyróżnienia na które nie odpowiedziałem, bo gdzieś mi poginęły w gąszczu postów i blogów. Trzymajcie się ciepło i bądźmy dobrej myśli, że może ta wiosna wreszcie zdecyduje się skopać tyłek zimie ;-)



13.03.2013

Muszki damskie

Muszek męskich od groma naszyłem i nawet trochę sprzedałem. Sporo Pań kupowało moje muszki dla siebie i postanowiłem uszyć muszki wybitnie damskie. Wiecie... koronki i te klimaty. Póki co kolory klasyczne. Na razie tylko 5 sztuk, zobaczę jak się spodobają. Muszki nieco innej budowy. Po pierwsze są pojedyncze, nieco mniejsze i na szerszym pasku. Taki pasek też będę wprowadzał stopniowo do męskich much. No ale dość pisania. Późna godzina jest. Oczywiście wszystko na etsy jest.


 


A teraz chciałem podziękować wszystkim nowym obserwatorkom i obserwatorom i fanom na fb! Byłem w ciężkim szoku kiedy ostatnio zobaczyłem jak dużo Was mnie podgląda! No i licznik dobija powoli do 70 000! Niesamowite! Dziękuję Wam bardzo! Aż chce się bloga prowadzić!


08.03.2013

Portki męskie

Wreszcie udało mi się zrobić zdjęcia spodni, które uszyłem ponad tydzień temu. Chyba nigdy nie szyłem tak długo. Zacząłem je szyć w grudniu ubiegłego roku, bo chciałem je mieć na święta, ale nie zdążyłem. I tak sobie do marca przeleżały na poły uszyte. W sumie miałem tylko zszyć nogawki, wszyć pasek i dopasować długość. Wykrój wciąż ten sam, co morskie i zielone. Ale tym razem zrobiłem nieco szersze nogawki. Co tu dużo pisać, zdjęcia i moje nieszczęsne modelowanie! I tu ogłoszenie, jak jest jakiś amator fotografii w okolicach prowincji Flevoland to chętnie nawiążę kontakt :))

A spodnie prezentują się tak jak widać. Coś mi się sweter podwinął, ale to są uroki robienia zdjęć samowyzwalaczem. Ustawianie aparatu, klik i 10 sekund na przyjęcie pozy (hahaha), jakiś sensowny wyraz twarzy przyodziać i liczyć, że światło też daje radę.

Tutaj zbliżamy się do klasyki gatunku. Spostrzegawcze oko dostrzegło, że nogawki szyte ściegiem krytym, coby było bardziej faszyn ;)

Tulipany nieco mnie ocenzurowały.

 A tu już nie. Teraz zwracam uwagę na znaczek na prawej kieszeni. Sam muszkę wyszyłem :)

Tu też poza przyjęta. Jak widać nie zdążyłem przez 10 sekund się ustawić. Ale widać trochę więcej detali spodni. Nity, szwy...

Strona lewa spodni. Jak widać róż się ładnie komponuje. Przyznam się, że się zagapiłem nieco i lewa strona nie jest tak wykończona jakbym sobie życzył, ale wstydu nie ma. I jeszcze raz powiem, że nienawidzę robić dziurek maszyną! Zawsze maszyna coś spartaczy!! Buuuuuu.....

Oczywiście karczek i pasek od lewej strony mają inny kolor :)

 Jeszcze muszka, tudzież kokardka, z przybliżenia. No i więcej szwów widać.

A teraz drogie Panie,
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET! 
Tulipany kupione skoro świt, więc jeszcze nie zdążyły rozkwitnąć, ale piękne są :)

Na koniec się podzielę informacją, że zgłosiłem swojego bloga do konkursu Szyciowy Blog Roku 2012
Zachęcam wszystkich szyjących, aby zgłaszali swojego bloga. Fajna inicjatywa propagująca to cudne zajęcie!