Oczywiście szyłem dla mamy, żeby przed wyjazdem przyodziać kobiecinę w coś wiosennego.
Po przewertowaniu kilku Burd, wybór padł na sukienkę z numeru 10/2004, model 114 (dwie kropki).
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.burdastyle.com/projects/this-was-supposed-to-be-a-dress?image=24312
Zmodyfikowałem ten model następująco (wedle wskazań klientki - czytaj mamy):
- rękawy nie mają rozcięcia, są w całości i jest gumka wciągnięta
- dekolt jest wykończony lamówką (lamówkę się najgorzej wszywało)
Zdjęcia robione w lekkim pośpiechu, bo maszynę trzeba było spakować jeszcze, a była to finalna przymiarka. Chyba będę musiał wziąć udział w jakimś Candy z biżuterią, coby dla mamy na rękę coś wygrać ;-) hihi...


