Wczoraj dotarła watolina i wreszcie mogłem zacząć działać. Wykroiłem cztery prostokąty większe niż laptop z takiego samego materiału co wcześniejsza torba przez ramię. Takie same prostokąty z watoliny. Do tego zamek, nici i maszyna do szycia. Watolina ma grubość 1 cm, ale po przeszyciu (pikowanie?) nie jest za grube. No i zamek 80cm
Wzór wymyśliłem sam, nie chciałem gładkiego. Poza tym chciałem sprawdzić jak się pikuje. Muszę powiedzieć, że efekt bardzo mi się podoba.
Od zewnątrz jedna strona jest szara a druga w czerwoną kratkę. Specjalnie tak zrobiłem, coby nudno nie było. Od wewnątrz, przy zamków wszyłem lamówkę. Do maszyny miałem dołączony lamownik jako gratis, to chciałem go wykorzystać. Szło trochę opornie, lamownik trafił do pudełka i lamówkę przyszywałem stopką do ściegu owerlockowego. Wyszło o wiele lepiej niż lamownikiem :)
Dobra, dobra, już kończę to pisane. Czas na zdjęcia :)



